Miejsca pracy dla Radomia

Największym problemem Radomia jest bezrobocie. Kolejne ekipy rządzące miastem nie potrafiły nic zrobić, żeby to zmienić. Brakowało pomysłu i konkretnych działań. Czas na zmianę. Radom potrzebuje konkretów. Potrzebuje nowych miejsc pracy, gdzie radomianie będą mogli zarobić godne pieniądze. Prezydent przez 8 lat nie potrafił tego zrobić. Ja mam pomysł i już przystąpiłem do jego realizacji. Wierzę, że radomianie pozwolą mi go zrealizować już jako prezydentowi Radomia. Rządząc w kraju mocno wspieramy Radom. Poszerzenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej, które decyzją rządu nastąpiło w styczniu otworzyło nowe możliwości. Trzeba je jednak dobrze wykorzystać. W ubiegłym tygodniu spotkałem się z szefem Agencji Rozwoju Przemysłu. Przedstawiłem mu swój pomysł na ściągnięcie do Radomia inwestorów i stworzenie nowych miejsc pracy.

Do tego niezbędne jest:

1.    Nowe otwarcie dla rozwoju Radomskiej Podstrefy Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Pod moim kierownictwem Urząd Miejski zrobi to, co powinien zrobić już dawno – przygotuje konkretną ofertę proinwestycyjną dla Agencji Rozwoju Przemysłu dotyczącej zakupu 10 hektarów na Wośnikach. Agencja Rozwoju Przemysłu szuka terenów pod inwestycje. Mogłaby u nas postawić hale produkcyjne, zapewnić niezbędną infrastrukturę na Wośnikach.

Miasto musi również poprawić infrastrukturę drogową na terenie Rejonu Inwestycyjnego Gołębiów oraz Wólka Klwatecka. Inwestorom trzeba stworzyć dobre warunki. Trzeba też zmodernizować infrastrukturę kanalizacyjną na Gołębiowie, by uniknąć zalewania hal produkcyjnych, które już się tam znajdują.

Trzeba także podjąć działania zmierzające do poszerzenia terenu strefy o tereny zarezerwowane do tej pory dla dyskontów i marketów.

To nie jest czcze gadanie. Zarząd Agencji Rozwoju Przemysłu jest poważnie zainteresowany tą propozycją. Proszę to sprawdzić u źródła.

Te działania mogą przyczynić się do powstania nawet 8000 nowych miejsc pracy w ciągu 5 lat. To wspólne szacunki moje i specjalistów.

Połączenie dobrych warunków do inwestowania, dobrej współpracy z Agencją Rozwoju Przemysłu i potencjału ludzkiego, który wnoszą radomianie, pozwoli nam zacząć walkę z najbardziej bolesnym problemem Radomia – bezrobociem.

2.    Utworzenie Radomskiej Strefy Gospodarczej.
Nie wszyscy przedsiębiorcy mogą skorzystać z ulg, które oferuje Specjalna Strefa Ekonomiczna. Dla nich należy stworzyć Radomską Strefę Gospodarczą. Na gruntach gminnych, we współpracy z prywatnymi przedsiębiorcami stworzymy strefę, która dawałaby możliwość rozwoju firm, ale wyłącznie produkcyjnych lub logistycznych.

Na terenie Strefy skoncentrowane zostaną wszelkie dostępne programy wsparcia rozwoju gospodarczego – unijne, rządowe i regionalne.  Do obsługi Radomskiej Strefy Gospodarczej wydzielony zostanie zespół w Urzędzie (bez konieczności zwiększania liczby urzędników). Będą oni na bieżąco monitorowali potrzeby przedsiębiorców i elastycznie reagowali na nie.

Pozwoli to na stworzenie kolejnych 3000 miejsc pracy w ciągu 5 lat.

PYTANIA:
Czy taka strefa już działa gdzieś w Polsce?
Gdzie by miała zostać zorganizowana?

Nowych miejsc pracy nie stworzymy opowiadając o marzeniach. Nie stworzymy ich również działając tak, jak władze Radomia przez ostatnie 8 lat. Tylko współpraca z centralnymi instytucjami i realne pomysły mogą dać dobre efekty. To właśnie dzisiaj proponuję. I nie są to obietnice, ale konkrety.