Marsz. Marsz Wolności!

Który to już marsz? Nie pamiętam. Raz było bardzo zimno i lał deszcz. Innym razem był dokuczliwy upał. Szedłem w stutysięcznym tłumie i darłem się na całe gardło: Demokrację! Obronimy! Demokrację! Obronimy!

Wokół cudowni, przyjaźni ludzie. Mimo wyrażanego sprzeciwu, mimo naszego oburzenia, nigdy nie było w nas agresji i nienawiści. Była wiara w to, co robimy i determinacja.

Ile jeszcze będzie tych marszów? Nie wiem. Ale wiem, że zawsze muszę iść i pójdę. Demokrację obronimy!

Nie zgodzimy się nigdy na łamanie Konstytucji, niszczenie trójpodziału władzy, likwidowanie niezależności sądów, zamienianiu parlamentu w fasadową instytucję. Na dzielenie Polaków na gorszy i lepszy sort. Na pisanie historii od nowa, tworzenie szkodliwych mitów i kreowanie fałszywych bohaterów. Na pogardę okazywaną obywatelom i zachłanność władzy. Na zakłamanie i hipokryzję. Na demokraturę.

Nie zgodzimy się na wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej, ani na kompromitowanie i izolowanie jej na arenie międzynarodowej. Na skłócanie nas z naszymi przyjaciółmi, na niszczenie dorobku wolnej Polski.

W sobotę 12 maja w Warszawie Marsz Wolności. O 13 wyruszymy z ronda de Gaulle’a. Naszej wolności nie odbierze nam nikt! Nie odebrał nam jej generał, nie odbierze szeregowy poseł.

D