Ewa Kopacz wprost z debaty przyjechała do Radomia. 'Czułam waszą energię. Została ostatnia prosta. Wygramy!

Ewa Kopacz po telewizyjnej debacie z Beatą Szydło, przyjechała do Radomia. - Przez całą debatę czułam waszą energię, dlatego pokonałam moją konkurentkę - powitała rozentuzjazmowanych członków i sympatyków PO, zebranych w "Elektrowni".

Debata - debatą, a robota - robotą. Zaraz wsiadam w busa, jadę do Radomia, jadę do moich wyborców. Jutro będę otwierać centrum Senior-WIGOR. To kolejna spełniona nasza obietnica - mówiła Ewa Kopacz w wywiadzie dla ogólnopolskich mediów. 

Szefowa rządu w "Elektrowni" pojawiła się o 22:40. Powitały ją okrzyki "Ewa, Ewa!..." - Jedno jest pewne - w ostatnich latach udało się nam zmienić Polskę, natomiast mi udało się zmienić Platformę Obywatelską. I ta nowa Platforma wygra te wybory. Zostały 92 godziny ciężkiej pracy - mówiła premier do zgromadzonych.

Ewa Kopacz apelowała do kandydatów PO w najbliższych wyborach, aby do końca walczyli o głosy wyborców. - Mówcie o naszym programie, zachęcajcie ludzi, żeby poszli do urn, rozmawiajcie z nimi. Te ostatnie godziny, to jest nasza ostatnia prosta, a przecież my zawsze na niej przyspieszamy. Wygramy! - zakrzyknęła.

Podczas swojego wystąpienia, które co chwila było przerywane czy to oklaskami, czy okrzykami, szefowa rządu odniosła się również do "konstytucji przygotowanej przez PiS". - Ta konstytucja jest przerażająca. W tej konstytucji pozbawia się wolności obywatelskich, pozbawia się praw do własności prywatnej. Z tym idą do wyborów, ale skrzętnie to ukrywają. Zdjęli ze swoich stron internetowych ten projekt. Na kilka dni przed wyborami. A przecież niedawno jeszcze prezes Kaczyński mówił, że on będzie przełomem. Przełomem byłoby wprowadzenie w Polsce republiki wyznaniowej. To jest porażające, co w tym dokumencie zobaczycie - tłumaczyła premier.

Mówiąc dalej o projekt konstytucji autorstwa PiS zapytała. - Wiecie co w nim znalazłam? I sama odpowiedziała: - To jest zadziwiające, do was się zwracam moje koleżanki, tam nie ma równego statusu kobiet i mężczyzn. Tam jest zniesiona niezależność sędziów, sędziów będziemy mieli teraz na próbę. Teraz mamy domniemanie niewinności, a w tej konstytucji tego domniemania niewinności już nie ma.

Premier podkreśliła, że "25 października to będzie dzień, w którym nie wygrają ci, którzy już rozdają stanowiska, ale ci, których zweryfikują wyborcy". - Obiecują i się wycofują. Mówią wtedy, kiedy jest kampania - dodała, mówiąc o politykach PiS. - Działajcie jak jedna drużyna, wszystko jest przed nami! - apelowała do członków PO.

Ewa Kopacz dodała również, że politycy Prawa i Sprawiedliwości tylko coś obiecują, a później się z tego wycofują. - Oni obiecują wtedy, kiedy jest kampania. A my działajmy jak jedna drużyna. Wszystko jest przed nami! - Wygramy! - powtórzyła szefowa polskiego rządu.

radom24.pl/artykul/czytaj/25710