Prezydent Bronisław Komorowski: Radom to niesłychanie ważne miasto

Na kilka dni przed wyborami na urząd prezydenta RP do Radomia przyjechał obecny prezydent Polski Bronisław Komorowski, który powiedział, że nie wyobrażał sobie nie odwiedzić naszego miasta w kampanii. Towarzyszyła mu premier polskiego rządu Ewa Kopacz, która dodała, że „chyba nie ma takiego drugiego miasta na Mazowszu, które tak kocha naszego prezydenta”.

Bronisław Komorowski, który ubiega się o reelekcję w zbliżających się wyborach prezydenckich (10 maja) razem z prezesem Rady Ministrów Ewą Kopacz w pierwszej kolejności odwiedzili siedzibę Fabryki Broni. Następnym punktem wizyty w Radomiu był spotkanie ze zwolennikami w sali Muzeum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”. Przedstawiono na nim honorowy komitet poparcia dla kandydatury Bronisława Komorowskiego.

Prezydent Radomia Radosław Witkowski witając głowę państwa podkreślił, że Radom wiele zawdzięcza obecnemu prezydentowi. – Kila miesięcy temu radomianie wybrali zgodę, wierzę, że tak też będzie 10 maja – powiedział Witkowski.

Premier rządu swoje wystąpienie rozpoczęła od przypomnienia rozmowy z prezydentem RP, w której podkreślił, że Radom to miasto, które rozwija się dzięki decyzjom ostatnich 8 lat oraz że nie wyobrażał sobie go nie odwiedzić w trakcie kampanii.

- Chyba nie ma takiego drugiego miasta na Mazowszu, które tak kocha naszego prezydenta jak Radom – powiedziała. – 10 maja zadecydujemy, jak będzie wyglądała nasza Polska. Obecny prezydent, decyzję o dozbrojeniu kraju podjął jeszcze jako minister obrony. Dziś, dzięki tej decyzji Radom zyska podwójnie, bo to tu jest siedziba Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Miasto zyska dzięki wielomilionowym umowom offsetowym – tłumaczyła. – To przełoży się na miejsca pracy, bo co jest cenniejszego dla radomian jak nie praca? Radomianie udowodnili w ostatnich wyborach racjonalność. Wierzę, że i tym razem zdadzą ten trudny egzamin – dodała.

- Cieszę się, że jestem w tym niezwykłym miejscu, dawnej elektrowni, bo na koniec kampanii każdy się już nosem podpiera, więc każde źródło energii jest wskazane – rozpoczął humorystycznie prezydent Bronisław Komorowski. – Dla mnie Radom to niesłychanie ważne miasto. Nie mogę dziś nie wyrazić zdumienia, jak osoby bez doświadczenia, nie tylko politycznego, nie mają kompleksów i kandydują na urząd prezydenta – powiedział prezydent i dodał, że jego doświadczenia m.in. polityczne właśnie w Radomiu mają swój początek.

– Zaczęło się od kontaktu z robotnikami i pomocy im w ’76 roku oraz tego, że nie może być zgody na zło. Potem swoje doświadczenia zdobywałem w służbie już w wolnym państwie. Radom jest sam w sobie ważny, a kwestie bezpieczeństwa kraju przełożą się na miejsca pracy w tym mieście – powiedział. – Decyzja o dozbrojeniu kraju, jeszcze jako ministra obrony narodowej, jest trudna, ponieważ jest wiele innych ważnych pól. Gdy ją podejmowałem panował spokój, nie było zagrożenia, a skutkuje ona do dziś naszą pozycją w NATO oraz Unii Europejskiej. Chodzi o to, aby podejmować decyzje, które będą dawały szanse na rozwój. Z tego skorzysta nie tylko Radom, ale i wiele innych miast - wyjaśnił.

Na koniec prezydent, który ubiega się reelekcję zaapelował „by po prostu iść na wybory i zagłosować”. – Jest szansa, że rozstrzygnie się to szybko, sprawnie i zwycięsko – zakończył.

W skład radomskiego Komitetu Honorowego Poparcia dla Bronisława Komorowskiego wchodzą m.in.: premier Ewa Kopacz, prezydent Radosław Witkowski, wiceprezydenci Anna Białkowska, Konrad Frysztak i Karol Semik, Rektor UTH Zbigniew Łukasik, Maria Pierzchalska rektor EUST, publicysta Ireneusz Domański, nauczyciel Wojciech Bernat, artysta malarz Aleksander Olszewski, wicemarszałek województwa Leszek Ruszczyk, przewodniczący radomskich struktur PO Zbigniew Banaszkiewicz, architekt Wojciech Gęsiak, mecenas Borysław Szlanta, radny Kazimierz Woźniak.

radom24.pl/artykul/czytaj/23337